zaimki względne

Wiele osób pyta mnie “jak zacząć naukę francuskiego?”. Odpowiedź którą dla nich mam przeważnie zaskakuje, bo nie zaczynam od doradzania książek ani kursów.

Mam wtedy zwyczaj odpowiadać “od motywacji”. Tak, własnie tak. Nauka języka obcego to wielomiesięczny (a nierzadko nawet wieloletni) projekt który wymaga czasu, pracy i wytrwałości. Kupienie książek czy wykupienie kursu w szkole to najłatwiejsza część planu. Bez odpowiedniej, nieulotnej motywacji szansa sukcesu nie będzie niestety zbyt wielka. Chcesz zmienić pracę? Chcesz mieć narzędzie komunikacji? Jesteś zakochana w malowniczych pejzażach Prowansji i wąskich uliczkach Paryża. Świetnie, dobry początek. Jedziemy.

Drugim elementem jest zorganizowanie czasu i ustalenie jakiegoś celu. Masz w swoim terminarzu godzinę tygodniowo na lekcję z nauczycielem? Świetnie, pod warunkiem, że znajdziesz jeszcze dwie na pracę samodzielną – utrwalanie i robienie prac domowych. Pracujesz w dużym korpo, w domu nie masz totalnie czasu, albo masz go w sposób nieregularny. Co powiesz na lekcje przez Skype w porze obiadowej, i pisanie prac domowych w tramwaju/autobusie/pociągu w drodze do domu? Przy odpowiedniej motywacji i odrobinie inwencji bardzo wiele da się zorganizować, a przy dodaniu regularności można wejść na tempo które da zaskakujące efekty. HINT : proces uczenia się działa lepiej w krótkich dawkach, natomiast proces odtwarzania (robienie zadań domowych) jest bardziej skuteczny w dłuższych blokach (1-3 godzin).

Gdy już znajdziesz czas, trzeba odpowiednio ułożyć pracę. Od razu wyrzuć wszystkie książki typu “rozmówki dla turystów”, nie da się z nich niczego sensownego nauczyć, można tylko zaśmiecić sobie mózg. Osobiście mam bardzo negatywne zdanie na temat wszystkich polskich podręczników do francuskiego sprzed 2000 roku. Zawarte w nich podejście do języka jest bardzo mocno nieefektywne. Najlepsze będą podręczniki rozpoczynające od jasnego wytłumaczenia zasad wymowy i dekodowania charakterystycznych zbitek literowych. Następnie podręcznik powinien pracować na jak największej liczbie dialogów osadzonych w różnych życiowych kontekstach, jako baza do obrazowania wykorzystania konstrukcji języka. Nauka francuskiego z utworów literackich czy piosenek nie jest najlepszym pomysłem. Te pierwsze są skonstruowane zazwyczaj w nienaturalnie zawiły sposób, jeszcze z użyciem czasów i konstrukcji gramatycznych nie stosowanych w komunikacji codziennej. Te drugie zazwyczaj nie mają w swojej streści wielkiego sensu. Warto natomiast w okolicach 20-tej czy 30-tej godziny nauki wziąć do ręki komiksy (choćby to były komiksy dla dzieci). Jest to bowiem jedyna forma pisana która zawiera skondensowany język mówiony. Zauważyłem, że wplatanie komiksów do nauki przyspiesza moment osiągnięcia dobrej komunikatywności (B2+) o 300-400%

Ważne jest ustalanie sobie priorytetów – czego warto nauczyć się w pierwszej kolejności, czego później, a czego wcale. Ważne jest też dać sobie przestrzeń do robienia błędów – lekcje języka to nie lekcje w szkole ani praca w biurze – za błędy nikt nie wyciąga negatywnych konsekwencji, można co najwyżej nauczyć się czegoś nowego na własnych błędach. Po 4-5 godzinach pracy nad językiem warto już zacząć eksperymentować, pisać dowolne wypowiedzi, krótkie teksty, tłumaczenia i dawać je komuś do sprawdzenia. Czytanie komiksów. Rozmawianie z lektorem lub kimkolwiek kto może być pod ręką.  Eksperymentować i robić błędy, z każdym dniem coraz lepsze!

A więc, reasumują, na pytanie “Jak zacząć naukę francuskiego?” należy odpowiedzieć : z motywacją, zaplanowanym na naukę czasem, metodycznie i z odrobiną pomocy dobrego nauczyciela.