Kategorie
Nauka Trudne sprawy

Rodzajniki – le czy un, la czy une, a może bez?

Rodzajniki są prawdopodobnie największą bolączką obcokrajowców (zwłaszcza Polaków) uczących się języka francuskiego. Po pierwsze dlatego, że język polski ich w ogóle nie ma, a po drugie dlatego, że sposób ich uczenia w programach polskich szkół (również językowych) niestety nie nadaje się do niczego. Z tego względu mniej niż 1% osób, z którymi prowadzę zajęcia, którzy mieli już jakieś doświadczenia z nauką francuskiego jest w stanie stosować rodzajniki częściej dobrze niż źle. Reszta była uczona stosować je dokładnie na odwrót.

Lista rodzajników we francuskim

„Konkretne”. To słowo słyszę za każdym jednym razem gdy pytam kiedy stosujemy rodzajniki określone le, la, les. Gdy coś jest konkretne, wtedy określony. To nawet byłaby fajna zasada, gdyby nie jeden problem : jak zweryfikować, czy coś jest konkretne?

SJP PWN podaje 4 definicje :

konkretny

1. istniejący materialnie; rzeczywisty, realny, namacalny;
2. dokładnie określony, sprecyzowany; precyzyjny, rzeczowy;
3. działający i rozumujący logicznie, praktycznie;
4. przenośnie: duży, znaczny, pokaźny

Którą zastosować? Tę pierwszą? Tylko przedmioty namacalne mogą mieć rodzajniki określone? Le weekend approche jest błędne? Tę drugą? Jak dokładnie coś musi być określone? Czy muszę podawać opis jak z „Nad Niemnem”by powiedzieć le croissant? Czy krłasant (!) musi rozumować logicznie zgodnie z trzecią definicją? Czy też lepiej, żeby był w rozmiarze XXL by spełniać czwartą definicję? Czy musi spełniać wszystkie jednocześnie?

A może trzeba wziąć francuską definicję konkretności? To sprawdźmy słownik Larousse :

Par opposition à abstrait, qui est directement perceptible par les sens ; palpable, tangible, matériel : Un objet concret.

Par opposition à hypothétique ou à théorique, qui est en prise directe avec la réalité, qui y fait référence, qui est en rapport étroit avec l’expérience : Applications concrètes d’une théorie.

Qui ne s’écarte pas des faits réels, des données de l’expérience : Intelligence concrète.

Ta definicja jest chyba nawet mniej pomocna – obiekt musi być namacalny i rzeczywisty zamiast teoretycznego (czyli J’aime la philosophie jest rzekomo niepoprawne). Coś tu raczej nie gra.

Ponieważ powszechnie stosowana metoda na wybór rodzajnika nie za bardzo wydaje działać, trzeba poszukać czegoś innego. Istnieje inna zasada, którą można się posłużyć, by wybrać swój typ rodzajnika w danym zdaniu.

„Rodzajnik określony wybieramy, gdy zdanie wykorzystuje 100% pojęcia przed którym rodzajnik ma stanąć”

Jak to wygląda w praktyce?

100% to gdy mówimy o 1 z 1, 5 z 5, milionie z miliona istniejących rzeczy kryjących się pod tym określeniem, ewentualnie ograniczonym o kontekst rozmowy lub kontekst wiedzy powszechnej.

Przykłady rodzajników we francuskim
Rodzajniki z języku francuskim wytłumaczone na prostym uniwersalnym przykładzie.

Wyobraźmy sobie sytuację z życia wziętą. Jestem na wakacjach, zwiedzam nieznane sobie miasto, i opowiadam to, co widzę przez telefon osobie która nie zna i nie widzi tego co ja. Gdy widzę wieżę, to jest to jedna z bardzo wielu wież na świecie. Gdy dookreślę ją przymiotnikiem „szara”, zawężam dziedzinę, ale nie na tyle by w moim zdaniu wypowiadać się o 100% szarych wież na świecie. Gdy dopowiem, że jest to wieża Eiffla, to wypowiadam się o 1 spośród 1 istniejącej. To zmienia sytuację, i zmienić się musi też rodzajnik.

Gdybym w pierwszym zdaniu powiedział „Widzę wieżę”, a w kolejnym „Podchodzę do wieży”, za drugim razem dziedzina zawężona jest kontekstem. Drugie zdanie nie odnosi się do 1 z wielu wież na świecie. Odnosi się do 1 spośród 1 o których już przed chwilą mówiłem. Stąd też często obserwujemy, że pierwsze użycie danego rzeczownika wymaga rodzajnika nieokreślonego, natomiast drugie już będzie z le, la lub les.

A co gdybym powiedział do znajomego przez telefon „Jestem w Paryżu i widzę wieżę”? Nie podałem niczego, co w jasny sposób zawęzi mi słowo „wieża” do jednej jedynej, ale mogę posłużyć się kontekstem wiedzy powszechnej. Kolega pewnie zrozumie o której wieży w Paryżu wypowiadam się jak o „tej jedynej” nawet jeśli nie wyłożę tego czarno na białym.

Także reasumując : należy zwracać uwagę na to, ile możemy znaleźć tego o czym się wypowiadamy. Jeśli wypowiadamy się o 100% tego o czym mówi pojęcie, to będzie dobry powód do użycia rodzajnika określonego. W przeciwnym przypadku pozostaje rodzajnik nieokreślony, chyba że jego też nie możemy z jakiegoś powodu użyć…

Gdy w restauracji zamówię pysznego pachnącego pstrąga z pieca, to otrzymawszy go rozpoczynam to co mogę opisać Je mange un poisson.  Jem przecież jedna z bardzo bardzo wielu ryb. Mam pewność jest un ponieważ widzę dokładnie gdzie ma głowę a gdzie ogon, i każde z nich występuje w ilości sugerującej że mam przed sobą JEDNĄ sztukę ryby.

A co gdy na uniwersyteckiej stołówce wezmę w bufecie piątkowy hit – kotlet rybny? Nie ma żadnych szans rozpoznać ani z jakich ryb ten przysmak jest wykonany, ani tym bardziej z ilu. Opcja z powiedzeniem un poisson nie ma racji bytu. Rodzajnik określony z powodów wymienionych wcześniej też tu nie pasuje. Drogą eliminacji dochodzimy do rodzajnika cząstkowego. Ten tajemniczy twór Akademii Francuskiej posłuży nam by wyrazić substancję (ryba, a dokładniej mięso z ryby) abstrahując od liczebności jak i ilości. Je mange du poisson.

Okazje do stosowania rodzajnika cząstkowego przydarzają się najczęściej gdy jesteśmy w tematach gastronomicznych lub gdy mówimy o zajęciach, rozrywkach, sportach. Uprawiam tenis. Nie cały tenis świata. Nie jeden tenis. Du tennis. Rodzajnik cząstkowy bywa granicą pomiędzy życiem a śmiercią. Un poulet może spokojnie biegać po podwórzu. Du poulet z pewnością już nie.

Ostatecznie pozostaje jeszcze pytanie – czy zdarza się, że rodzajnika nie ma? Tak, owszem, choć trzeba odróżnić kilka sytuacji :

  1. Gdy zamiast rodzajnika damy inny element języka który zastępuje rodzajniki. Cette table. Mon livre. Deux chaises.
  2. Gdy rodzajnik został wchłonięty przez przyimek aby zbudować przyimek ściągnięty.  Une tarte aux pommes. Un paquet de cigarettes.
  3. Gdy rodzajnika rzeczywiście nie ma. Podręczniki do gramatyki na poziomie zaawansowanym wyróżniają 9 różnych powodów dla których nie daje się rodzajnika. Samo takie rozdrobnienie czyni niepraktycznym podchodzenie do tej kwestii w sposób podręcznikowy. Pewnym dobrym uproszczenie wydaje się zwyczajne zadanie sobie pytania : czy mamy wątpliwość czy dany rzeczownik jest pojedynczy czy mnogi? J’ai faim. Elle écrit sans faute. Nous sommes polonais. Je vais au travail en bus.

Gdy już spokojnie przyswoimy sobie to, o czym mówi ten artykuł, i dobór rodzajników przestanie być regularnie przegrywaną walką, warto spokojnie zrobić sobie kawę i siąść do przeczytania jeszcze drugiego artykułu, pogłębiającego tę wiedzę o bardziej szokujące rewelacje językowe.